img

img
img
img
img

Zadzwoń do nas
+48 / 500 815 470
Pon-Pt: 8:00 - 16:00



img
img
img
img

Najciekawszy blog o podróżach i nie tylko

BLOGOSFERA TRIPTELNIKÓW to blog skupiający najciekawsze teksty o podróżach, gdzie można publikować swoje przemyślenia, zdjęcia z wojaży, zadawać pytania, planować wycieczkę, a także recenzować książki podróżnicze czy przewodniki. Zamieszczane tu teksty o podróżach dotyczą nie tylko najciekawszych regionów i miast na świecie, ale również poruszają tematykę egzotycznych kultur oraz zaskakujących obyczajów. Zawierają opisy wypraw i wycieczek, interesujące fotografie, a także relacje z pobytów podróżniczych. Blog o podróżach w Blogosferze Triptelników to także mnóstwo porad, jak zorganizować udany wyjazd nawet w najbardziej odległy zakątek świata. Masz za sobą podróż do miejsca, które Cię zachwyciło lub wzbudziło dużo emocji, zauroczyło bogatą historią, zapierającym dech w piersiach krajobrazem, pozwoliło przeżyć coś niesamowitego, poznać inną kulturę, obyczaje, spróbować niecodziennych smaków i zapachów? Jaki przewodnik okazał się najlepszym kompanem w podróży, a jaki zupełnie się nie sprawdził? Posiadasz informacje, które mogą przydać się innym w podróży? To najlepszy moment, by się tym podzielić! Niezależnie od tego, czy odbywasz bliskie czy dalekie wyprawy, ta kategoria jest dla Ciebie! Skorzystaj z naszego bloga o podróżach i podziel się swoimi wrażeniami z innymi użytkownikami!

 

Dodaj swój wpis do Blogosfery Triptelników!

Pomysł na prezent! Lista prezentów Triptelnika 11

Szukasz niebanalnego, niedrogiego, rozwijającego prezentu na święta? Twoi bliscy lubią podróżować? Są kolekcjonerami? Molami książkowymi? Lubią sport? Gotowanie? Każdą wolną chwilę spędzają nad morzem? W górach? Są dla Ciebie wyjątkowi i chcesz im sprawić przyjemność? Jeżeli chociaż na jedno pytanie odpowiedź jest twierdząca, koniecznie zajrzyj na naszą listę prezentów. Szczególnie skup się na najmłodszych. Pewnie zależy Ci bardzo na tym, by dzieci dostały wszystko o czym marzą, by były radosne i szczęśliwe. Nie chcesz jednak, by ów prezent spowodował tylko chwilowy uśmiech i krótkotrwałą fascynację, a potem powędrował na półkę rzeczy niechcianych i zapomnianych? Oto podpowiedzi i inspiracje by Triptelnik!

1. KSIĄŻKI DLA DZIECI KTÓRE ROZWIJAJĄ PASJĘ, ODKRYWAJĄ TALENTY, POZWALAJĄ ZROZUMIEĆ… : nie bez powodu książki są jednym z najczęściej kupowanych prezentów na gwiazdkę. Bo jak świadomie można odmówić dziecku przyjemności czytania? Nasza TOP 10-tka:

I. Martyna Wojciechowska „Dzieciaki świata”, „Zwierzaki świata”

II. Nela Mała Reporterka Pakiet Nela cz. 6/7/8 oraz 3/4/5

III. Seria książeczek o Tupciu Chrupciu Elizy Piotrowskiej

IV. Grzegorz Kasdepke „Kuba i Buba, czyli awantura do kwadratu”

V. Seria książeczek o Lassem i Mai Martina Widmarka

VI. Astrid Lindgren „Dzieci z Bullerbyn”

VII. Jan Brzechwa „Podróże Pana Kleksa”

VIII. Praca zbiorowa "101 dalmatyńczyków"

IX. Beata Kołodziej „Czy słowa mogą ugryźć?”

X. Leszek Talko „Niezwykłe przypadki Kunegundy Paciorek”

2. KSIĄŻKI DLA DOROSŁYCH:

I. Robert Rient „Duchy Jeremiego”

II. Cezary Łazarewicz „Żeby nie było śladów”

III. Marta Dymek „Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata”

IV. Anna Kamińska „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci”

V. Zadie Smith „Swing Time”

VI. Gordon Stainforth „Fiva. Przekroczyć granicę strachu”

VII. Dariusz Kortko „Kukuczka”

VIII. Mariusz Szczygieł "Kaprysik"

IX. Dominik Szczepański „Na oceanie nie ma ciszy. Biografia Aleksandra Doby”

X. Nathan Hill „Niksy”

3. KALENDARZE NA 2018 ROK

I. Praca zbiorowa „Kalendarz National Geograhpic” (brązowy lub granatowy)

II. Anna Lewandowska „Healthy Year by Ann. Kalendarz 2018”

III. Ewa Chodakowska „ Kalendarz 2018. 365 dni z Ewą Chodakowską”

IV. Beata Pawlikowska „Kalendarz dobrych myśli 2018”

V. Praca zbiorowa „Kalendarz książkowy. Alicja w Krainie Czarów 2018”

VI. Astra „Kalendarz książkowy A5 dzienny” (różne kolory)

VII. Antra „Kalendarz Podróżnika”

VIII. Dagmara Skalska „Rok 2018 pełen magii”

IX. Jeff Kinney: „Fantastyczny kalendarz. Cwaniaczka 2018”

X. Praca zbiorowa „Kalendarz, planer biegacza 2018”

http://triptelnik.pl/pl/c/kalendarze-2018/600 

4. AKCESORIA TURYSTYCZNE MARKI TULOKO: wśród nich: stoliki podróżnicze, śpiwory, organizery z uchwytem na tablet, osłonki do samochodu z mapą, lusterko do samochodu, naklejki i mapy ścienne. Przydadzą się podczas podróży samochodem, samolotem, podczas ferii zimowych i letnich. Dzięki nim dzieci będą mogły wygodnie i bezpiecznie korzystać ze swoich zabawek, książek, kredek. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą świąteczną:

http://triptelnik.pl/pl/c/swieta-z-tuloko/598

5. MAPY I ATLASY: nieodzowne przy planowaniu wyjazdu, obmyślaniu trasy wędrówki, a także przy odkrywaniu największych tajemnic poszczególnych regionów. Dzieci wraz z dorosłymi mogą śledzić wakacyjną trasę, jeździć „palcem po mapie” i poznawać świat. Polecamy zwłaszcza tytuły: Praca zbiorowa „Wielki atlas świata (OT). Wyd. Demart”, Praca zbiorowa „Atlas gór świata. Szczyty marzeń (OT), Wyd. ExpressMap, Lucy Letherland „Atlas przygód zwierząt’, Martin Haake „Atlas miast”, Praca zbiorowa „Ilustrowany atlas świata”, Praca zbiorowa „Polska. Atlas dla Turystów 1:300 000 2017/2018”, Interaktywna mapa świata (Dumel), Interaktywna mapa Polski (Dumel), laminowane mapy miejsc z serii comfort!map, Mapa świata. Puzzle edukacyjne (Zachem)(http://triptelnik.pl/pl/c/mapy/82http://triptelnik.pl/pl/c/atlasy/83)

6. GRY, KTÓRE SPRAWDZĄ SIĘ W DOMU I W PODRÓŻY: jeśli brakuje wam wspólnych chwil, rozmów to gra idealnie się tutaj sprawdzi. Dość już siedzenia z nosem w smartfonie czas na zabawę! Polecamy zwłaszcza podróżnicze scrabble, Monopoly, Polski biznes, Ubongo, Gra Słówkomania, Bangrams, Dobble, Czacha Dymi, interaktywne mapy, puzzle. (http://triptelnik.pl/pl/c/puzzle-gry/595)

7. KOLOROWANKI, RYSOWANKI, NAKLEJANKI: dziecko najlepiej uczy się poprzez zabawę, dlatego warto sięgnąć po asortyment kolorowanek i naklejanek w postaci atlasów (np. Michałowska Tamara „Atlas świata- megakolorowanka”. Dzieci cieszą również rysowanki, naklejanki z ich ulubionymi postaciami z bajek np. „Auta 3 Kolorowanki plakatowe”, Kraina Lodu „Kreatywne Rysowanki” (http://triptelnik.pl/pl/c/dla-dzieci/84)

8. EDUKACYJNE GLOBUSY: absolutnym hitem w ofercie są globusy Polski (podświetlany i niepodświetlany) firmy Zachem. Równie dużą popularnością cieszą się globusy fizyczne i polityczne. (http://triptelnik.pl/pl/c/globusy/596)

9. ENCYKLOPEDIE: posiadamy naprawdę szeroki wybór encyklopedii: cuda świata, układ słoneczny, encyklopedia pokoju, dziejów świata, dinozaurów, zwierząt, tradycji, zwyczajów etc. Dla każdego małego naukowca znajdzie się coś interesującego. Nasz wybór padł na: Opracowanie zbiorowe „Encyklopedia przyrodnicza z płytą DVD”, Opracowanie zbiorowe „Geografia Polski”, Katarzyna Juszyńska „Encyklopedia kontynentów”, Praca zbiorowa „Świat wiedzy”, Praca zbiorowa „Encyklopedia dla dzieci”

10. POMOCE DO NAUKI JĘZYKÓW: A wśród nich: Praca zbiorowa, cykl fiszek z języka angielskiego „Czarno na białym” (Dom, Człowiek, Kariera, Podróże), Clark-Ward Terence „Żegnajcie błędy. Angielski dla Polaków”, Ewa Maria Rostek „Niemiecki z biznesie”, Joanna Mudel „Niemiecki aktywnie! Trening na 200 sposobów”, Beata Pawlikowska „Blondynka na językach. Portugalski +CD MP3”

11. AUDIOBOOKI, PŁYTY CD, FILMY DVD: polecamy zwłaszcza: Beata Pawlikowska „Blondynka w Japonii Audiobook”, Maja Lunde „Historia pszczół. Audiobook”, Marcin Kydryński „ Biel Notatki z Afryki. Audiobook”, Praca zbiorowa „nowOsiecka” (płyta CD), Praca zbiorowa „Przedszkolaku play” (http://triptelnik.pl/pl/c/cd-dvd/597)

12. ALBUMY TEMATYCZNE. Zdjęcia mają magiczną moc, inspirują, zachwycają, przywołują wspomnienia. Dzięki nim można znaleźć się na plaży, zwiedzić Bieszczady, przechadzać się po Tatrach i pływać w mazurskich jeziorach. (http://triptelnik.pl/pl/c/albumy/81)

13. UNIKATY DLA KOLEKCJONERÓW: zajrzyj do naszego Antykwariatu i zdobądź perełkę dla prawdziwych kolekcjonerów. Może Twoi dziadkowie ucieszą się z albumu „Wilno”, a chłopak chętnie przeczyta co się działo w Waszyngtonie za zamkniętymi drzwiami? Pamiętaj, że największą radość sprawiają prezenty dane od serca (http://triptelnik.pl/pl/c/Antykwariat/13)

Wesołych Świąt!

czytaj całość Skomentuj
Kolorowe Zalipie, Małopolska ( z cyklu: "trzeba zobaczyć") 4

Znane większości jako „kolorowa wieś” Zalipie zawdzięcza swoją sławę Felicji Curyłowej (1903-1974)- artystce malarce, działaczce społecznej, politycznej i artystycznej. Dzięki stworzonej przez siebie wizji lokalnej twórczości Felicja przyczyniła się do szerokiej promocji spółdzielni przemysłu ludowego interesując tym ludzi nie tylko z Polski, ale i zza granicy. Tworzenie kolorowych wzorów na tkaninach, porcelanach oraz ścianach domostw było wizytówką stowarzyszenia założonego przez malarkę oraz inspiracją dla kolejnych projektów. Fascynacja i kontynuacja tradycji trwa w Zalipiu do dzisiaj, do maleńkiej wsi pod Tarnowem w Małopolsce przyjeżdżają ludzie z całego świata, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej w Zagrodzie. Na turystów W Zalipiu czekają m.in.: Zagroda Felicji Curyłowej, na którą składa się dom, obora, stodoła oraz malowana chata z klepiskiem, po drugiej części wsi można oglądać pozostałe „kolorowe” budowle, chaty, a także słynny Dom Malarek w Zalipiu. Obie części dzieli od siebie pewna odległość. Na mnie, oprócz przepięknych malarskich zdobień na domostwach największe wrażenie zrobiła izba w domu Felicji, którą zwiedzić oczywiście polecam. Trzeba przyznać, że klimat i folklor Zalipia nie bez powodu przyczynił się do jego nominacji w konkursie National Geographic: „7 nowych cudów Polski”. To jest coś, czym bezsprzecznie można się chwalić.

czytaj całość Skomentuj
Z dziećmi w podróży/ Krótki poradnik+ lista niezbędników i zabaw 6

Zanim zaplanujecie rodzinną wyprawę powinniście wspólnie usiąść przy stole i porozmawiać o tym czego spodziewacie się po razem spędzonych wakacjach, czego oczekujecie? Jak jest cel Waszej podróży? I nie mam tu na myśli wyboru destynacji, choć ten temat też oczywiście musi zostać prędzej czy później poruszony. Chodzi o to, by każdy z Was wypowiedział się jaki jest jego wymarzony urlop, a następnie spróbować zaplanować wakacje w ten sposób, aby każdy był po trochu dopieszczony. Jednak nie zapominajcie, że to przede wszystkim Wasz wspólny czas i wspólna zabawa, a nie wyjazd do spa czy obóz piłkarski. Warto odłożyć na bok telefony i tablety i spróbować sięgnąć po stare, sprawdzone metody spędzania wolnego czasu w samochodzie, pociągu, samolocie oraz będąc już na miejscu.

1. Rysowanie, czytanie na głos przewodników, ulubionych bajek, powieści. Możecie czytać po jednym rozdziale z wybranej książki każdego z członków rodziny.

2. Studiowanie map, atlasów, wspólny wybór miejsc do zwiedzania.

3. Wspólne śpiewanie

4. Rozwiązywanie krzyżówek, testów, łamigłówek, quizów.

5. Gry karciane i planszówki (te drugie zwłaszcza gdy podróżujecie samochodem i nie macie, aż tak wielkich ograniczeń bagażowych)

6. Aktywność rodzinna na świeżym powietrzu

7. Wypad damski/ męski celem zrealizowania bardziej indywidualnych potrzeb

8. Obserwacja tego co za oknem, gry słowne, w skojarzenia

9. Pisanie wspólnego pamiętnika z podróży.

10. Zainwestujcie w słownik języka kraju do którego jedziecie bądź języka, którego byście chcieli się nauczyć. I w wolnych chwilach uczcie pozostałych nowych słówek.

A poniżej jeszcze lista produktów, bez których moja rodzina w podróży nie może się obejść:

1. Stolik, torba podróżna oraz osłonka z mapą Polski TULOKO

2. Scrabble podróżne

3. Kalendarz na danych rok do spisywania wspomnień oraz brudnopis z różnościami

4. Książki (serie o Tupciu Chrupciu, Franklinie, Dzieci z Bullerbyn, seria o Lassem i Mai, Nela, Gry i zabawy z dawnych lat A. Raczyńskiej, Wielka Księga pytań i odpowiedzi i oczywiście wszystkie książki dla dorosłych😉)

5. Interaktywna mapa Polski oraz geograficzny atlas świata

6. Przewodniki National Geographic i Lonely Planet

7. Podróżowniki dla dzieci

8. Fiszki z języka angielskiego Podróże

9. Gra Dobble, Słówkomania

10. Gra planszowa Eurobusiness

czytaj całość Skomentuj
KSIĄŻKA: "Ekspedycja. Historia mojej miłości” [Bea Uusma] 4

Nigdy wcześniej nie słyszałam o wyprawie Andreego. Lot balonem, w zupełnie nieodkryte tereny arktyczne, z nie do końca przemyślaną strategią trójki nie związanych bliżej ze sobą osób: Salomona Andreego, Knuta Fraenkela oraz Nilsa Strinberga. To brzmi jak czyste szaleństwo. Dlatego też nie dziwi mi mnie żarliwość autorki książki, którą historia członków wyprawy wciąga bez reszty i pochłania 10 lat jej życia. Czy cel zostaje osiągnięty? A może w tym przypadku ważniejsza jest droga do celu?Bea Uusma zestawia ze sobą kolejne fakty, porównuje publikacje na temat ekspedycji popełnione przez poprzedników, robi notatki, analizuje, dokumentuje, stara się dotrzeć najgłębiej jak się da, podróżuje wielokrotnie na Wyspę Białą oraz na Fuglesongen, robi obdukcje, porównuje szkielety, czyta listy, odwiedza krewnych. Historia totalnie ją pochłania przez co pochłania i nas czytelników. Czy po tylu latach jest możliwe poznanie prawdy? Mnie nurtuje wciąż fakt dlaczego uczestnicy ekspedycji zdecydowali się na wyprawę tak dalece przekraczającą ich możliwości. Ale pewnie i na to pytanie trudno będzie teraz znaleźć odpowiedź…Chociaż? Kto powiedział, że domysły nie są ciekawsze od prawdy?

Polecam więc Wam książkę na jesienne wieczory: Bea Uusma„Ekspedycja. Historia mojej miłości”.

czytaj całość Skomentuj
Wycieczka do Słowenii/ Część 1 GÓRY 5

Tak jak wspominałam w poście na temat największych atrakcji turystycznych Słowenii (TOP 10), zamierzam dodać jeszcze kilka wpisów o tym kraju😊. Naszą wycieczkę podzieliliśmy na trzy etapy: górski, sportowo-rekreacyjny, przez pierwsze pełne trzy dni. Następnie zwiedzanie Lublany i podróż nad morze- leżakowanie, zwiedzanie, odpoczynek😊Prawda, że brzmi pięknie? Indeed!;) Dziś-o górach😊

Zatrzymaliśmy się w Bledzie z kilku powodów: sama miejscowość dostarcza tylu atrakcji, pięknych widoków i wrażeń, że spokojnie można spędzić tu tydzień lub dwa. Poza tym jest to miejscowość, której położenie umożliwia dotarcie do stolicy Słowenii dość w krótkim czasie, jednocześnie będąc znakomitą bazą wypadową w okoliczne góry. O jakich górach mowa? Na północy Słowenii mamy do czynienia z Alpami, zbudowanymi głównie z wapieni triasowych i dolimitów (Julijskimi, Kamnickimi, Karawankami, Pohorje oraz przedgórzami alpejskimi). Na południu kraju mamy Góry Dynarskie, powstałe dzięki wapieniom jurajskim. Za wspaniałe widoki w Bledzie i okolicach odpowiedzialne są Alpy Julijskie. To one przyczyniły się do powstania dwóch jezior: Bled i Bohinj. Największym szczytem Alp Julijskich jest Triglav liczący 2864 m n.p.m. Zwiedzanie zaczęliśmy od okolic Bledu tj. wąwozu Vintgar, położonego w odległości 4 km od miasteczka. Dotarliśmy tam samochodem, z którego w dalszej części dnia nie chcieliśmy korzystać, stąd wąwóz z samego rana. Jak się okazało, była to dobra decyzja. Byliśmy jednymi z ostatnich, którzy wjechali na parking położony najbliżej wąwozu, nie straciliśmy również czasu w kolejce po bilety. Sam wąwóz jest bardzo urokliwy, turystyczna, czasami wąska ścieżka prowadzi mostkami, galeriami prosto do wodospadu Sum, liczącego 13 m. Napływający turyści spowalniają drogę powrotną, więc naprawdę polecam poranne zwiedzanie. W dalszej części dnia korzystaliśmy już tylko z atrakcji Bledu. Odbyliśmy wycieczkę rowerową dookoła jeziora. Skorzystaliśmy z kolejki, która zabrała nas pod wejście na wzgórze- Ojstrica (610 metrów), skąd rozpościera się piękna panorama Bledu. Choć zaczyna się niewinnie, końcówka, zwłaszcza z trzylatką Alicją- dosyć stroma😊 Ale oczywiście nie żałujemy. Ala świetnie dała sobie radę. Dzień zakończyliśmy kąpielą w krystalicznej wodzie, na plaży z certyfikatem czystości 3 stopnia. Niesamowite miejsce. Widok jak na Ojstricy, tylko z perspektywy ziemi: zamek oraz Blejski Otok.

Tak naprawdę mieliśmy nakreślony plan wycieczki, ale był on na bieżąco weryfikowany i edytowany jeśli była taka konieczność choćby pogodowa. Następnego dnia odpuściliśmy więc dwie rzeczy: spacer doliną Vrat i dojście do wodospadu Pericnik. Właściciel naszego hotelu, powiedział, że osobiście on by to sobie podarował, a poświęcił więcej czasu na atrakcje znajdujące się na zachód od Bledu. Natomiast my chcieliśmy jeszcze raz wrócić na bajkową plażę w Bledzie, stąd pierwszą część dnia spędziliśmy planowo, a w drugiej oddaliśmy się już błogiemu lenistwu…Chociaż może lenistwo zaczęło się już wcześniej?;) Zaliczyliśmy najpierw wjazd kolejką linową na Vogel, by móc podziwiać piękne masywy górskie i jezioro Bohinij z góry, by potem móc w tym pięknym, ale bardzo zimnym jeziorze się wykąpać😊 Naprawdę polecam, wybrać jakąś mniej uczęszczaną plażę i cieszyć się tą scenerią z mniejszą grupą osób. Dla nas kąpiel w obu jeziorach nie była zupełnie planowana (nie wiedzieliśmy, że są tu plaże) przez co było to największym zaskoczeniem i hitem wyjazdu. Polecam wstrzelić się w pobyt nad Bohinij 12-15 sierpnia, a to dlatego, że odbywa się wtedy Kresna Noc, gdzie okoliczni mieszkańcy wypływają na jezioro łódkami, ze świecami, a imprezę kończy pokaz sztucznych ogni. My niestety w tym okresie byliśmy już poza okolicą…Cóż jeszcze tego dnia? Spacer nad wodospad Savica, przy południowej stronie jeziora Bohinj. 20 minut i byliśmy przy malowniczym wodospadzie. Czy polecamy? Pewnie!

Ostatni dzień w górach poświęciliśmy na eksplorowanie doliny i Soczy i okolic. Początkowo (za namową hotelową) chcieliśmy dojechać do miejscowości, z której odjeżdża pociąg i przeprawić się z niej samochodem do Kobaridu. Ale godz. 9:00 okazała się zbyt późną godziną, by się na takowy załapać, dlatego podróżowaliśmy do celu dalej samochodem. I wiecie, co? To wcale nie był taki zły wybór, bo przełęcze i widoki niezapomniane😊 W samym Kobaridzie kierowaliśmy się od razu na Kobarid Historical Trail. Tuż za Napoleonov Bridge po lewej stronie znajduje się parking, który można odpuścić, a przed mostem jadąc od centrum Kobaridu prosto, można dojechać do parkingu nieopodal Kamp Lazar znajdującego się bliżej trasy turystycznej, o której wyżej mowa. Co zobaczyć w samym Kobaridzie? Niewątpliwie muzeum (poświęcone walkom odbytym w Kobaridzie podczas I Wojny Światowej, a także historii regionu), włoski grobowiec w pobliżu kościoła Św. Antoniego oraz Muzeum Sera. My ruszyliśmy prosto ścieżką prowadzącą do największych atrakcji przyrodniczych regionu to jest: Most Napoleona, widok na rzekę Soczę, 52 metrowy wiszący most oraz wodospad Kozjak, a następnie wspinaczka na Tonocov Grad. Najbardziej emocjonujące przejście odbyło się na wiszącym moście oraz kładką do wodospadu Kozjak. Czy nasza 3 latka dała radę? Z naszą pomocą- jasne!:) W dalszych częściach dnia podążyliśmy dalej na północ w kierunku przełęczy Vrsic, gdzie wjeżdża się samochodem na wysokość 1611 m n.p.m. Kolejne piękne widoki i wszystko za darmo😊 Piszę za darmo, ponieważ w USA np. za tego typu dobra narodowe często się płaci. Tego dnia odwiedziliśmy też miejscowość Most na Soci z turkusowym sztucznym jeziorem- odpuściłabym mając okazję wyboru po raz drugi, na rzecz miejscowości Bovec, przez którą tylko przejechaliśmy. Bovec, a właściwie biura w Bovecu posiadają bogatą ofertę turystyki ekstremalnej (canyoning, rafting czy zwykły spływ). Jak już wspominałam- moje marzenie na przyszłość😊

To by, było na tyle o górach. Zdaję sobie sprawę, że jest to zaledwie fragmencik atrakcji górskich w Słowenii. Na odkrycie przez nas czekają jeszcze: Velika, Planina, Masyw Krvavca, dolina Vrat, Log pod Mangrton z górującym szczytem Mangartu, Travnik wraz Izvir Soce, Wzgórza Smartno, widok na jezioro w Cerknicy i całe Cerknisko Pole, wąwóz Rakov Skocjan, Velki Sneznik, Logarska dolina z wodospadem Rinka. Macie coś do dodania? Ktoś był w tych miejscach. Które są godne polecenia? Wszelkie komentarze mile widziane. Tymczasem pozdrawiam i do następnego!

czytaj całość Skomentuj
Recenzja książki "Kukuczka..." (Kortko, Pietraszewski) oraz "Wanda..." (Kamińska) 5

Nie mogłam odpuścić sobie tego porównania, ponieważ obie biografie wiele łączy. Obie napisane są z polotem, wciągają czytelnika już od pierwszych stron, dotyczą dwóch najbardziej zasłużonych polskich himalaistów (zmarłych w górach, których ciał nie odnaleziono), pokazują dwoistość natury ludzkiej, pochłonięcie pasją, zachowanie w ekstremalnych warunkach. Co uderzyło mnie najbardziej to fakt, że tak naprawdę każdy z nas pochłonięty pasją, uzależnieniem, w którym odnajduje wolność podobny jest to tych dwóch wybitnych postaci. Każdy z nas ściga się w życiu z sobą samym (i innymi) "wchodzi na swój własny Everest". Początkowe potępienie i poczucie niesprawiedliwości wobec bliskich w zachowaniu Wandy i Jurka ustępuje miejsce zrozumieniu. Bohaterowie płacili za życia wysoką cenę za swój sukces, często spotykali się z zazdrością i niezrozumieniem nawet w środowisku himalaistów. Czy to oznacza, że żeby stać się legendą trzeba najpierw za to słono zapłacić? Nie ma nic za darmo. Pytanie tylko, czy to przyniesie upragnione spełnienie. Polecam z całego serca obie książki. Autorzy nie mieli łatwego zadania. Po mistrzowsku, z pasją dali radę. Remis w wyścigu na szczyt...

czytaj całość Skomentuj
Słowenia Top 10 Największe atrakcje turystyczne Słowenii 8

Słowenia nigdy nie była na mojej liście „koniecznie trzeba zobaczyć”. Jednak w tym roku z racji rezygnacji ze spędzania wakacji nad polskim morzem (kosmiczne ceny, niestabilność pogody- o mamo, czy to koniec lata, którego nie było?) szukałam jakiejś alternatywy. Co roku jeździmy na wakacje na objazdówkę, ale tym razem było dużo warunków. Gdzie dojadę samochodem? Który kraj nie jest za daleko i moja trzylatka zniesie łagodnie podróż? Dostęp do morza i gór jednocześnie? Zielono i soczyście? Duże prawdopodobieństwo słonecznej pogody? Niewielki kraj, gdzie odległości nie są zbyt duże? Słowenia spełniła wszystkie wymagania i dołożyła jeszcze sporo od siebie. Absolutnie nie można tego kraju traktować jako tranzytu np. do Chorwacji. Zasługuje na rozsmakowanie się i pobyt na dłużej. My tam na pewno wrócimy!

Wpisów o Słowenii będzie z mojej strony kilka, ale najpierw skupię się na telegraficznym skrócie, atrakcjach, które musicie zobaczyć. Absolutne top 10 Słowenii:

1. Jezioro Bohinj i okolice. Musisz tam pojechać z kilku względów: aby wjechać kolejką linową Vogel, wykapać się w zimnym, ale osadzonym w bajkowej scenerii jeziorze Bohinj na jednej z dzikich plaż, wybrać się na spacer szlakiem prowadzącym do wodospadu Savica.

2. Jezioro Bled i okolice. Bled jest u mnie na drugim miejscu tylko dlatego, że jest w nim więcej turystów i wszystko jest, aż zbyt piękne. Aż brakuje tej rysy i dzikości, ale to jest chyba zwykłe czepialstwo😊Bled ma wszystko czego dusza zapragnie, dla jednych zabytki (kościół Wniebowzięcia NMP na wyspie Blejski Otok oraz zamek na wzgórzu), dla innych panoramy, piękną plażę i moc atrakcji dla lubiących spędzać czas aktywnie. Komu znudzi się (naprawdę trzeba się postarać, nam się nie udało) widok na jezioro, może atrakcji poszukać 4 km dalej w wąwozie Vintgar.

3. Turystyczna trasa Kobaridu. Absolutna rewelacja. Trochę niewymagającego trekkingu i w zamian na tacy dostaje się: piękne widoki na góry, górską rzekę Soczę o turkusowym wręcz odcieniu, możliwość stąpania po wiszącym moście oraz moście Napoleona, a także widok na imponujący wodospad Kozjak, do którego dojście przysparza trochę emocji😊

4. Miasteczko nadmorskie Piran. Kto był wcześniej w Chorwacji dostrzega podobieństwo między Piranem a Dubrovnikiem. Kręte wąskie uliczki, Kościół Św. Jerzego, mury miejskie, urokliwy cypel i możliwość nurkowania w krystalicznej wodzie.

5. Jaskinie. Ze względu na brak czasu wybraliśmy ostatecznie zwiedzanie jaskini Postojnej, ale słyszeliśmy od Słowenów, że obie po równo są warte zobaczenia. Oprócz tego jest jeszcze jaskinia wodna Słowenii- Planinska oraz Vilenica czy Krizna.

6. Predjamski Grad. Najciekawiej położony zamek Słowenii, z jaskini Postojnej kursują do niego w sezonie bezpłatne autobusy. W kolejnych wpisach, będzie o nim więcej.

7. Lublana. I znowu zasłyszane porównanie od właściciela naszego hotelu w Bledzie. „Lublana to mała Praga, ale bardzo, bardzo zielona”. Jest w tym trochę racji, aczkolwiek ja jestem zdania, że każde miasto ma swój indywidualny klimat i charakter i takie też odczucie mam z Lublany. Oprócz urokliwego położenia nad rzeką Lublanicą miasto faktycznie, aż prosi się by przechadzać się po zielonych skwerkach i zacienionych uliczkach Starego Miasta.

8. Mosty: Solkan i Crni Kal Jestem autentyczną fanką mostów, dlatego nie odpuściłam tych dwóch, zupełnie odmiennych. Moje serce podbił zwłaszcza 85m, kamienny most kolejowy Solkan.

9. Bovec i sporty ekstremalne Ze względu na obecność wyżej wspomnianej trzylatki odpuściliśmy sobie sporty ekstremalne w Słowenii. Ale Bovec to prawdziwy raj dla amatorów raftingów, spływów kajakowych czy canyoningu. Obiecaliśmy sobie z mężem, że na 15 -20 rocznicę ślubu tu wrócimy i empirycznie sprawdzimy powyższe atrakcje.

10. Przełęcz Vrsic Wjazd samochodem na przełęcz Vrsic (1611 m n.p.m) poprzez górną część doliny Soczy – Trentę dostarcza niezapomnianych przeżyć.

czytaj całość Skomentuj
Cinque Terre- czyli perła północno-zachodnich Włoch! 7

Cześć! Jeśli szukacie niezapomnianych przeżyć, pięknych, zapierających dech widoków, romantycznego klimatu, lubicie morze ale i góry, dysponujecie kilkoma euro na wakacje (😉) i macie słabość do Italii to polecam Wam z całego serca wybrzeże CINQUE TERRE. Choć rezerwacje w kwaterach trzeba robić z dużym wyprzedzeniem, a ceny w restauracjach mogą przyprawić o ból głow, to przy odrobinie sprytu i dobrej organizacji można spokojnie sobie na takie wakacje pozwolić😊 Czym właściwie jest CINQUE TERRE? To Park Narodowy usytuowany na zachodnim wybrzeżu Włoch, obejmujący pięć urokliwie położonych miasteczek: Monterosso, Vernazza, Corniglia, Manarola, Riomaggiore. Choć farba z kolorowych budynków powoli się ściera i kruszy to i tak warto tu przyjechać. Warto też wspomnieć, że dostęp do tego uroczego przybytku długo nie był możliwy, gdyż kiedyś miasteczka odcięte były od świata. Wszystko zmieniła budowa kolei w XIX wieku. Znajdziecie tutaj trasy spacerowe łączące miejscowości np. Monterosso i Vernazzę, a do wszystkich miejscowości można dotrzeć pociągiem. Punktów widokowych nie brakuje, a noc w jednej z kwater przy szumie morza należy do niezapomnianych. Mnie osobiście najbardziej urzekła Vernazza, pomimo, iż miasteczko zostało silnie zniszczone podczas lawiny błotnej i turystów w nim nie brakuje. Za to widok z trasy na miasteczko Riomaggiore na długo pozostanie w mojej pamięci. Polecam serdecznie! I podrzucam stronkę, gdzie możecie zdobyć wiele praktycznych informacji: http://www.cinqueterre.it/en A no i pomimo faktu, że dojazd samochodem bywa możliwy (ja skorzystałam z tej opcji), to parking np, przy Vernazzie to maleńka przestrzeń i trzeba mieć naprawdę farta, by zaparkować! Dlatego najlepiej chyba w miejscowości La Spezia zostawić samochód i do Riomaggiore dotrzeć pociągiem i do pozostałych miasteczek również. Enjoy your trip!

czytaj całość Skomentuj
Historia Wandy Rutkiewicz, subiektywna opinia o książce Anny Kamińskiej 7

Śmiem twierdzić, że biografia Wandy popełniona przez Annę Kamińską przy współpracy z rodziną, przyjaciółmi, alpinistami oraz ludźmi przewijającymi się przez życie himalaistki jest jedną z najlepszych jakie ostatnio czytałam. Bardzo trudno obiektywnie i rzetelnie przedstawić postać, która a) nie może się już bronić b) jest legendą c) miała tak dwoistą naturę, że jedni ją kochali inni nienawidzili, ale nikt nie przechodził wobec niej obojętnie. Lektura książki mnie wciągnęła do granic możliwości i dostarczyła wielu emocji. Na przemian rozumiałam Wandę, potem znowu jej zachowanie budziło we mnie odrazę, podziw, a nawet współczucie. Dzięki książce zrozumiałam po raz kolejny oczywistą oczywistość, że nic nie jest czarne i białe, a my nie mamy prawa oceniać innych poprzez pryzmat swojego życia i swoich doświadczeń. Postać Wandy pozostanie mi bliska na długo i jak powinien każdy z nas- będę próbować wspinać się na swoje Everesty, ale nie za wszelką cenę. Absolutnie rewelacyjna książka- polecam. Znajdziecie tu: dreszczyk emocji, tajemnicę, odrobinkę historii, cudowny życiorys, wspomnienia, fotografie, a wszystko to w znakomitym literackim stylu.

czytaj całość Skomentuj
PIĘKNE MIEJSCA W POLSCE: KOPALNIA SOLI W WIELICZCE 6

Czy zastanawialiście się kiedyś co po nas- pokoleniu zostanie? Wiem, brzmi to trochę patetycznie, ale takie i inne przemyślenia naszły mnie po wizycie (pierwszej) w kopalni Soli w Wieliczce. Miejsce całkowicie zasłużenie wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO powstało około 700 lat temu, a pierwsze ślady osadów solnych datuje się na 13,6 mln lat temu… Brzmi niewiarygodnie, prawda? Pierwsza produkcja soli w Europie miała miejsce właśnie w Wieliczce, więc jest się czym chwalić. Kręte korytarze, drewniane schody prowadzące w głąb ziemi na głębokość 135 m, piękne komnaty, turkusowe- solankowe jeziorka. To czeka na spragnionych zwiedzania turystów. I tutaj stop. Jeśli ktoś nie lubi ludzi niech omija Wieliczkę szerokim łukiem😉 Chętnych na zwiedzanie trasy turystycznej jest naprawdę sporo, więc jeśli nie udało się wcześniej kupić biletu on-line trzeba zamierzyć się z całkiem sporą kolejką (dotyczy to zwłaszcza długich weekendów, oraz przedziału godzinowego od 9:00-13:00). Dla znających inne języki niż polski proponuję plan B, troszkę droższy (jednak czy czas nie jest najcenniejszy?). Na miejscu okazało się, że oprócz jednej wielkiej, długiej kolejki czekającej na zwiedzanie z przewodnikiem w języku polskim, są jeszcze kolejki dla osób posługujących się np. angielskim😊 Taką też opcję wybrałam i zamiast 3 godzin stania, po pół godzinie mogłam zacząć eksplorację kopalni z słuchawkami w uszach. Co jeszcze warto wiedzieć? Szlak turystyczny trwa ok 3 godzin, warto zaopatrzyć się w wodę, ciepły polar i skorzystać z toalety jeszcze przed wejściem. Dla miłośników robienia zdjęć- trzeba pamiętać o wykupieniu dodatkowego pozwolenia. Kto zapomniał- mniej więcej w połowie drogi pod ziemią jest również taka możliwość. Na koniec można posilić się w podziemnej restauracji, dla wytrwałych dzieci jest również komnata z atrakcjami. No i co jeszcze? Komnata Św. Kingi jest rzeczywiście spektakularna, a ściany w korytarzach- faktycznie słone, próbowałam!;) Więcej info i cenniki znajdziecie na stronie kopalni (https://www.kopalnia.pl/) Życzę udanego zwiedzania!

czytaj całość Skomentuj
Słowenia/ Pytanie 3

Cześć, wybieramy się z naszą trzyletnią córką na wakacje do Słowenii i mam pytanie odnośnie dziecięcych atrakcji. Jesteście w stanie coś polecić? Będziemy 3 noce w okolicach Bledu i 4 noce nad morzem, więc chodzi raczej o atrakcje usytuowane w środkowej lub zachodniej Słowenii. Druga rzecz to potrawy:) Czego warto spróbować? Trzecia rzecz to: najlepsze punkty widokowe w okolicach Bledu, na które jesteśmy w stanie z trzylatką się dostać:) Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi, podpowiedzi i rady również wybiegające poza moje pytania:)

czytaj całość Skomentuj
Krótka recenzja książki "Muzyka moich ulic. Lizbona" M.Kydryńskiego 5

Lizbona, to jedno z najbardziej klimatycznych, urokliwych miast jakie udało mi się zobaczyć. Wracam tam często myślami, spacerując po Alfamie, pijąc najlepszą kawę w kafejce, słuchając fado, wdychając tamtejsze powietrze. Do teraz je pamiętam. Dlatego też nie wahałam się ani minuty, gdy zobaczyłam w księgarni książkę Marcina Kydryńskiego: „Muzyka moich ulic. Lizbona”. Opowieści z pobytu Pana Marcina w Lizbonie mieszają się z soczystymi i prawdziwymi fotografiami. Autor doskonale zdaje się rozumieć specyfikę mieszkańców, książka ma niezwykły charakter. Polecam każdemu kto chciałby się przenieść choćby na chwilę do Portugalii i poczuć jej rytm: „Ciekawie jest mieszkać w Alfamie, bo nigdzie indziej zwykły spacer wokół domu nie może nagle zmienić się w baśń, film, koncert, w pejzaże ze starych pocztówek…” (fragment książki) Ps. (zdjęcia zrobiłam ja-zdjęciom zawartym w książce, autorstwa Pana Marcina)

czytaj całość Skomentuj
Co polecacie do czytania? 14

Witam, siedzę właśnie i myślę co tutaj przeczytać więc stwierdziłam, że napiszę na forum. Co teraz czytacie? Co polecacie? Co jest na topie? Po co warto sięgnąć, a co sobie odpuścić? Ulubiona książka podróżnicza? Szukam inspiracji i dobrej lektury, dziękuję z góry za odpowiedzi! Pozdrawiam, Gosia

czytaj całość Skomentuj
10 miejsc, które musisz zobaczyć w Krakowie 4

Kraków darzę szczególną sympatią, lubię tam wracać, ponieważ klimat, ludzie i zabytki są tam nie do podrobienia! Na Kraków radzę przeznaczyć minimum 3 dni, choć myślę, że na tak piękne miasto to stanowczo za krótko. Szczególnie warto zobaczyć:

1. Stare Miasto z Sukiennicami i Kościołem Mariackim. Jak dla mnie jest to miejsce, którego nie da się porównać z żadnym innym rynkiem w Polsce. Niepowtarzalny klimat (ulica Kanoniczna), piękna architektura, historia! No i posłuchać muzyki w niezwykłym miejscu można- oprócz dzwonu Zygmunta polecam wszystkim pewnie znaną- Piwnicę pod Baranami.

2. Ulica Bracka z miłości do Grzegorza Turnaua, bo na „Brackiej pada deszcz”.

3. Planty, Barbakan i Brama Floriańska. Rzadko kiedy otoczenie „rynku” jest tak urocze, Kraków naprawdę ma się czym pochwalić. Droga, która wiedzie do fortyfikacji przez Bramę Floriańską „usłana” sklepami, ale usłana ze smakiem.

4. Kościół Mariacki, hejnał i dzieło Wita Stwosza, robi wrażenie, a atmosfera wewnątrz jest doniosła nawet dla osób, które nie są specjalnie wierzące.

5. Wzgórze Wawelskie z Zamkiem Królewskim, patriotyczne i historyczne serce Krakowa. Podziw i możliwość odwiedzin „Damy z gronostajem”

6. Kopiec Kościuszki, miejsce kultowe i obserwacyjne- piękna panorama

7. Synagogi i melancholijna atmosfera krakowskiego Kazimierza

8. Uniwersytet Jagielloński, słynna „Jagielonka”, marzenie niejednego ucznia, urzekający dziedziniec.

9. Ogród doświadczeń im. Stanisława Lema, trochę zabawy z nauką? Proszę bardzo- dobry adres!

10. Jeziorka w Zakrzówku, koniecznie o odpowiedniej porze, mienią się pięknymi kolorami

Hoteli i restauracji polecać nie będę, każdy ma inny gust no i portfel😉 Zrobić to mogą Triptelnikowe przewodniki i mapy oraz portal: Trip Advisor. Dziękuję pięknie za uwagę!

Uszanowanie!

czytaj całość Skomentuj
Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin/ Aleksandra Świstow 4

Chciałabym gorąco zachęcić do przeczytania książki: "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin" Aleksandry Świstow. Dlaczego? Ponieważ jestem pod ogromnym wrażeniem talentu, poczucia humoru, dystansu do siebie i świata, odwagi, pokory, ciekawości świata i miłości do ludzi Pani Aleksandry. Osobiście mnie Chiny bardziej przyciągały niż odpychały to jednak dzięki lekturze zrozumiałam czemu autorka zauroczyła się w tym kraju i gościnnych (czasem może za bardzo) Chińczykach. Nam Europejczykom naprawdę trudno pokonać różnice kulturowe i uprzedzenia, jestem pod wrażeniem w jakim stylu można to zrobić. Ale żeby się udało trzeba po prostu otworzyć się na świat i drugiego człowieka. Życzę dalszych sukcesów, a już na pewno kolejnej książki podróżniczej! A ja ochoczo zabieram się za kolejne lektury, a Wam kolejny raz radzę: przeczytajcie i bawcie się dobrze!

czytaj całość Skomentuj
Wypoczynek w Gdańsku / Hotel i restauracje w Gdańsku 7

Jakiś czasu temu miałam okazję podróżować w zupełnie inny sposób niż zazwyczaj. Bez rodzinki, bez zwiedzania, bez szukania atrakcji, miejsc wartych zobaczenia, zupełnie bez planu. Co robiłam? Odpoczywałam! Oj tak, muszę przyznać, że każdy od czasu do czasu powinien sobie zaserwować taki wypad. Efekt? Baterie naładowane, uśmiech od ucha do ucha, więcej energii i worek pełen pomysłów. Pobyt był na tyle udany, że stwierdziłam, że muszę zarekomendować kilka miejsc:

Nocleg w Gdańsku: Hotel Almond Business Spa. Budynek, który niegdyś był fabryką kakao i marcepanu przerobiono na funkcjonalny, komfortowy i nowoczesny hotel. Na jego terenie hotelu działa spa, basen oraz restauracja, pokoje są przestronne i komfortowe, istnieje możliwość wypożyczenia rowerów. Ale to nie koniec plusów. Do starówki jest niecałe 10 minut spacerem, blisko jest również przystanek tramwajowy oraz latem: tramwaj wodny. Minusik? Cena… choć jest to cena adekwatna do jakości i bardzo zbliżona do gdańskich cen hoteli, które do niskich nie należą. No i jeszcze śniadanie mogłoby być tańsze.., a tak z tego śniadania w hotelu po prostu zrezygnowałam. Dla porównania do hotelu Almond mogę polecić jeszcze hotel Artus, troszeczkę tańszy od wyżej wspomnianego, rewelacyjnie położony w samym centrum, rzut beretem od starówki, posiadającego ofertę spa bez basenu.

Gdzie zjeść w Gdańsku? Słynę z miłości do owoców morza dlatego gdzie tylko mogę staram się wybierać restauracje, w których w menu królują ryby i owoce morza. Takim sposobem trafiłam na Fishmarkt – Restaurację Targ Rybny. I zakochałam się… w zupach😊 Zarówno krem z homara jak i Bouillabaisse były absolutnie przepyszne. Na drugie danie zamówiłam tuzin krewetek, które również spełniły moje oczekiwania. Do tego lokalne piwo i kolacja udana! Odpuściłabym za to restaurację Zafishowani. Zupa rakowa z pomidorkami moim zdaniem była bez wyrazu, smakowała jak niedoprawiona pomidorowa z kawałkami przegotowanych owoców morza. Drugie danie (dorsz na kaszy pęczak) również mnie nie powaliło. No cóż, być może rzecz gustu, choć naprawdę dziwi mnie wysoka pozycja restauracji w serwisie Trip Advisor. Polecam zatem przekonać się samemu. Z innych restauracji polecam jeszcze restaurację Magiel (działającą w hotelu Almond/ rybny burger gdański, sandacz z patelni i obsługa- wyśmienite), Cafe Mon Balzac (klimatyczna piwniczka) oraz pizzeria Sempre Pizza E Vino (pycha)

Relaks w Gdańsku? Jako że cyklicznie przyjeżdżam do Gdańska sama zimą to odpadają typowo letnie rozrywki, ale nie ujmuje to miastu uroku. Jak dotąd pogoda mi sprzyjała, więc spacer po plaży, gdańskich Stogach należy do moich ulubionych rozrywek. Kto lubi centra handlowe można zaliczyć zakupy w galerii Bałtyckiej, ale moim zdaniem szkoda na to czasu😊 Postawiłam więc na spa, spacery (wieczór na Starówce!) i kino. Polecam Wam Gdańsk z całego serca. Zimą. Bo wtedy bywam i jest cudnie. No a latem? To już się wybiorę z rodziną – w innym celu😊

czytaj całość Skomentuj
Julia Raczko i jej dwie rewelacyjne książki podróżnicze/ Recenzja 6

Jedno jest pewne- Julii nie da się nie lubić. Kto miał sposobność spotkać ją na żywo na pewno to potwierdzi, a kto miał okazję przeczytać jej książki- potwierdzi tym bardziej! Ja na leżę do grona osób, którym udało się i jedno i drugie stąd powyższy wniosek:) Julia jest Polką, mieszkającą w Australii, dziennikarką, psychologiem, blogerką poczytnego bloga Where is Juli+ Sam. Ale jest też pisarką i autorką dwóch książek podróżniczych: „Gdzie jest Julia?”, „Julia jest w Australii”. Ostrzegam, lektura obu jest wciągająca i uzależniająca, a po przeczytaniu będziecie siebie widzieli już spakowanych, na lotnisku, gotowych do drogi. „Gdzie jest Julia” opowiada historię podróży dookoła świata i jest też swoistym przewodnikiem dla osób, które chciałyby się w taką podróż wybrać, ale zupełnie nie wiedzą od czego zacząć. Julia to przerobiła, odważyła się zostawić dotychczasowe, poukładane życie i wyruszyć w nieznane, z biletem w określone miejsca, ale raczej „bez planu”. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę i doprowadziła do rozwoju wypadków, których nikt by się raczej nie spodziewał. Na pewno nie ona sama. Dlatego kontynuację jej losów możemy śledzić w drugiej jej powieści na temat Australii. Jest to nie tylko subiektywny przewodnik po najciekawszych miejscach w kraju, ale też opowieść o życiu z daleka od ojczyzny, o przełamywaniu barier, słabości, walce z „innością” na emigracji o trudach w poszukiwaniu pracy, związku z obcokrajowcem, cechach Australijczyków, ale przede wszystkim materiał solidnej wiedzy o Australii. Polecam z czystym sumieniem. I czekam z niecierpliwością i nadzieją na kolejną podróżniczą książkę Julii…

czytaj całość Skomentuj
Wakacje w PL 8

Mam pytanko, chciałabym wybrać się na objazdówkę samochodem po Polsce, ale nie mam jeszcze żadnego planu, więc proszę o rady: co zobaczyć? gdzie pojechać? Chcę jechać sama i nie skupiać się raczej na zwiedzaniu miast, prędzej na ciekawych obiektach poza, eksplorowaniu morza, gór etc. Noclegi, miejscówki również mile widziane. Co zrobić by wakacje w Polsce były niezapomnianym przeżyciem?:)Czekam na Wasze pomysły:)

czytaj całość Skomentuj
Osada Śnieżka (Łomnica) wypad z rodziną 6

Tak naprawdę to góry najbardziej lubię latem, ponieważ mam większe szanse do uprawiania górskiego trekkingu w stosunku do moich fizycznych i rodzinnych możliwości, ale także preferencji. Zimą jednak są ferie i narty dlatego warto choć na chwilę wyrwać się ze swojego zabłoconego, zimowego podwórka i pooddychać innym powietrzem. No właśnie...Jakim powietrzem? To chyba temat na inną historię, bo smogu nie zazna się w Polsce chyba tylko w wysoko w górach. A tam z kolei zimą trudno się wybrać z 2,5 letnim dzieckiem:) No ale, do rzeczy:)

Wybraliśmy się do Osady Śnieżka, położonej w Łomnicy jakieś 10 minut jazdy od Karpacza. To kompleks apartamentowy z hotelem, basenami, spa, restauracjami itp. Idealny głównie dla rodzin z dziećmi, chyba, że ktoś lubi jak poziom hałasu przekracza w dużym stopniu normę, stołuje się w głównym budynku, nie korzysta z basenowych atrakcji no i posiada nocleg w odległym od hotelu apartamencie. Położenie obiektu jest dosyć malownicze, w tle majaczy Śnieżka, a pagórki sprzyjają spacerom. Za to zdecydownie należą się Osadzie słowa uznania. Dodatkowo można tutaj naprawdę spędzić miło czas w spa, na basenie, siłowni, w saunie. Dzieciaki mają udostępnione pontony do zjeżdżania na śniegu (pierwsza godzinka gratis), a także pokój zabaw, który..niestety nie spełnił naszych oczekiwań. Pomieszczeń w budynku zabaw jest w zasadzie 5 i można byłoby stworzyć pomieszczenia adekwatne do różnej grupy wiekowej dzieci, a tak naprawdę można znaleźć tutaj głównie gry play station, lotki, bilard cymbergaja, samochodziki i parę rozrzuconych na podłodze pudełek z klockami. Brakuje książeczek, malowanek, zabawkowych kuchni, lalek, słowem wersji dla dziewczynek:) Idealnym rozwiązaniem byłaby też Pani animatorka, dziecięca muzyka, zabawy ruchowe itp. Być może nie trafiliśmy w ofpowiednią godzinę, ale informacji o atrakcjach w budynku nigdzie nie było. Recepcja jest bardzo oszczędna w informowaniu gości, nie zapisuje również wszystkich próśb, chociażby o wykupieniu śniadania (nie było nas na liście 3 razy) No i trzeci minusik za bardzo wysoką temperaturę w pomieszczeniach... Róznica między pomieszczeniem a dworem była kolosalna. Mam na myśli pokój zabaw, restauracje, w apartamencie również, ale tu chociaż można włączyć nocną opcję ogrzewania i nie ma tragedii. Pokoje w apartamentach spełnią oczekiwania większości gości, miłym akcentem jest kominek, podstawowo wyposażona kuchnia. Minus za miejsce do spania, które trzeba było co wieczór kompletować ponieważ składało się z dwóch części. Jest więc parę rzeczy, które można zrobić lepiej. Podobno diabeł tkwi w szczegółach i tu reguła się sprawdza. Ale przy tak ogromnej ilości osób nie da się wszystkim dogodzić i mam tego świadomość Chętnie więc sprawdzę ofertę Śnieżki latem, by mieć porównanie. A Państwu polecam przekonać się na własnej skórze, ponieważ pomimo drobniutkich mankamentów Śnieżkę cechuje dobry stosunek jakości do ceny (oczywiście w tej najtańszej opcji):)

czytaj całość Skomentuj
Szkocja/ Edynburg/ LISTA ATRAKCJI 4

Dla zakochanych w Szkocji, a w szczególności Edynburgu, przedstawiam listę miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić: 1. Punkt widokowy Arthur's Seat 2. Edinburg Castle 3. Botanic Garden 4. Hollyrood Palace 5. Calton Hill 6. Royal Mile 7. Princess Street 8. Zatoka nad Ocean Terminal 9. National Museum of Scotland 10.Art Gallery. Ze względu na niepowtarzalny klimat dorzuciłabym jeszcze spacery ulicami: Leith Walk, Grassmarket, Cockburn Street, George Street. W Edynburgu nie brakuje świetnych knajpek, dobrego piwa i whisky!:) Jest to też miasto, które tętni życiem także nocą. Koniecznie trzeba wpaść na imprezę do: Deacon Brodies Tavern, Frankenstein Pub czy Last Drop. Edynburg to miasto z duszą. Nie można również przegapić sierpniowego edynburskiego festiwalu! Polecam!

czytaj całość Skomentuj

O podróżach wiedzą najwięcej, czyli blogowanie pasjonatów przygód.

Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach ludzie bardzo lubią blogi i dzielenie się na ich łamach swoimi pasjami, przygodami czy życiem codziennym i my postanowiliśmy dać taką możliwość naszym czytelnikom. To miejsce, gdzie każdy może się więc autorsko „wyżyć”: pisemnie i fotograficznie, a jednocześnie sam skorzystać z tego, co zawierają blogi o podróżach. Nie wstydź i się nie bój opowiedzieć oraz pokazać, gdzie byłeś, co zobaczyłeś. Podróże to wielka lekcja i przygoda życia, która może okazać się cenną wskazówką dla tych, którzy dopiero wyruszają tam, skąd Ty właśnie wróciłeś. Nasza blogosferao podróżach nie ma ani limitu wyrazów, ani wieku tych, którzy mogą je tworzyć.


Przekonała Cię nasza propozycja dotycząca pisania o podróżach? Jeśli tak, to czekamy na Ciebie i na miejsca, które odwiedziłeś lub planujesz zobaczyć. O podróżowaniu chcemy wiedzieć i czytać jak najwięcej! Zachęcamy Cię więc do zapoznania z już istniejącymi wpisami poświęconymi podróżowaniu i stworzenia własnego!

img
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości zawierających informacje handlowe o wyprzedażach, promocjach oraz innych akcjach specjalnych serwisu TRIPTELNIK.PL na podany przeze mnie adres e-mail.
Zapisz się do newslettera, a otrzymasz rabat na zakupy, oraz informacje o nowościach i promocjach
Wszystkie prawa zastrzeżone dla Triptelnik.pl Projekt i realizacja: Maxsote.pl 2015
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl