img
img
img
img

Zadzwoń do nas
+48 / 500 815 470
Pon-Pt: 8:00 - 16:00



Wybierz dział Księgarnia Antykwariat
imgKsięgarnia
imgPrzewodniki
imgAntykwariat
imgPrzewodniki
imgBlogosfera Triptelników
imgNowości
imgPromocje
Anna Dziewit-Meller, Marcin Meller Gaumardżos
Cena: 34,67 zł
Douglas Preston Zaginione Miasto Boga Małp
Cena: 31,04 zł
Dzikowska Elżbieta Polska Znana i Mniej Znana 4
Cena: 34,59 zł
Katarzyna Nosowska A ja żem jej powiedziała...
Cena: 30,74 zł
Organizer podróżnika z oknem na tablet Tuloko (SZARY Z TURKUSEM)
99,00 zł 95,00 zł
  • promocja

Letherland Lucy Atlas przygód zwierząt
Cena: 65,45 zł
Playprint  Mapa zdrapka Familijna Mapito
79,00 zł 65,00 zł
  • promocja

Russell Podróż dookoła świata HEADU
Cena: 63,64 zł
Sylwia Kawalerowicz Bullet Journal
Cena: 23,12 zł

  • nowość
Beata Pawlikowska Blondynka na Wyspie Zakochanych
Cena: 28,45 zł

  • nowość
Ewa Serwicka Zanzibar Travelbook
Cena: 20,85 zł
Pawlikowska Beata Kalendarz 2019 Beata Pawlikowska
Cena: 28,45 zł

  • nowość
Ewa Chodakowska Trzy miesiące do bikini be active
Cena: 17,82 zł
10 rzeczy, które trzeba zrobić w Nowym Jorku (+1) 7

Nie znam osoby, która choć raz będąc w Nowym Jorku nie uznała tego miasta za przynajmniej: a) fascynujące b) magiczne c) niepowtarzalne d) przyciągające e ) nieobojętne. Również ja, pomimo tego, że od wyprawy minęło trochę czasu do teraz pamiętam, kiedy to stojąc w południe na Times Square towarzyszyło mi przyśpieszone bicie serca. Poniżej przedstawiam listę rzeczy, które wpłynęły na mój sposób postrzegania Nowego Jorku, poniekąd mając świadomość, że mit miasta budowany był przez lata przez książki, filmy, gazety czy programy telewizyjne. I dlatego proponuję, by sięgnąć po odpowiednią literaturę na temat Nowego Jorku, nie tyle po przewodnik, co książkę podróżniczą z relacją osoby, która przez dłuższy czas miała okazję obserwować codziennie życie toczące się na ulicach miasta. Jako kwestię do wyboru pozostawiam, czy zrobić to PRZED wyjazdem (dla lubiących być przygotowanym) czy PO wyjeździe (dla tych, którzy lubią zaskakiwać się sami).

1. OBSERWOWANIE ludzi i codziennego życia. Ta zasada sprawdza się w każdym mieście, do którego się podróżuje. Jednak wśród mieszkańców Nowego Jorku panuje olbrzymia różnorodność i rzuca się to w oczy niemal na każdym kroku. I z perspektywy turysty cudownie na to patrzeć. Wyjątkowy jest każdy, sprzedawca na straganie, saksofonista w metrze, biznesmen z aktówką czy artystka na Brodwayu. I choć nierówności są pewnie odczuwalne przez mieszkańców z różnych warstw społecznych spoza Manhattanu to jednak widać w tym wszystkim jakąś całość, jedność, szacunek i współpracę.

2. POBYT na Times Square. Jeżeli chcielibyście poczuć jak świat staje w miejscu pomimo tego, że pędzi jak szalony, to takie właśnie były moje odczucia gdy stałam na środku Times Square w godzinach popołudniowych. Inaczej wieczorem, choć też klimatycznie. I głównie o odczucia ( a nie o „zabytki”) tu chodzi.

3. JAZDA nowojorską taksówką i metrem. Miałam przyjemność podróżować nowojorską taksówką po Newark w New Jersey z groźnie wyglądającym taksówkarzem, który z powodu overbookingu w hotelu zmuszony był mnie zawieźć do innego. Na zewnątrz rzucały się w oczy jego tatuaże na silnych ramionach i brak buta. Z racji koloru skóry w ciemnej taksówce widać było tylko jego białe spojówki . Za to na tylnym siedzeniu walały się różne drobiazgi, w tym but zapewne właściciela. Nie był to z pewnością- artystyczny nieład. Godzina 12 w nocy, na światłach w sąsiednim samochodzie ostra kłótnia i krzyki. Prędkość i moje łagodne prośby o ściągnięcie nogi z gazu-zbywane śmiechem prowadzącego. Dotarłam jednak cała i zdrowa do innego hotelu, a dnia następnego czekał na mnie ten sam taksówkarz, w białej koszuli w pasy, dżinsach i eleganckich butach. Wyjaśnił, że jego nocny image, to tak specjalnie, by wzbudzać strach. Dzięki temu on sam, mniej się boi…

4. PUNKT WIDOKOWY na Top of the Rock w Rockefellerze. Kto jeszcze nie posiadł tej wiedzy, to absolutnie ten punkt, a nie ten w Empire State Building. Z Rockefellera widać zarówno Empire jak i panoramę Central Parku, moim zdaniem cudowną. I choć to typowo turystyczno-przewodnikowa atrakcja- zaliczyć trzeba. Kto nie chce znaleźć się choć na chwilę w chmurach?

5. SPACER ulicami Brooklynu. Warto tutaj na pewne rzeczy spojrzeć z dystansem, choćby na majaczącą po drugiej stronie panoramę Manhattanu. Napis unoszący się przy wjeździe: „Where New York City Begins” mówi wiele o Brooklynie. I z pewnością miłośnicy seriali znajdą tutaj coś dla siebie.

6. SPOJRZENIE na Wall Street. Wielkie gmachy przytłaczają, ale miejsce ma niesamowitą aurę. No i urokliwy kościół Trinity Church wkomponowany w biurowce, znajdujący się nieopodal to uczta dla tych, którzy w nowoczesności szukają odrobiny historii.

7. SPACER PO CENTRAL PARKU. Można przejść alejką Yoko Ono, spojrzeć na dom Johna Lennona, posłuchać jak Pani gra na harfie, stanąć u boku Alicji z Krainy Czarów czy Andersena, poczuć się jak Kevin przed świętami i po prostu być. Miejsce kultowe- zasłużenie.

8. BYĆ WIDZEM spektaklu na Broadwayu, och to moje marzenie choć do tej pory niespełnione. Na Broadwayu udało się podejrzeć jedynie grupę street-dance’owych tancerzy. A magia ulicy dała odczuć, że oferuje o wiele więcej. Czyli trzeba tu wrócić!

9. POBYT w dzielnicy Chelsea, by zobaczyć High Line, a także kto jest fanem serialu na ulicę Bedford, by zobaczyć fasadę tak słynną jak sami ”Przyjaciele” (no może lekka przesada). High Line, czyli rewitalizacja miejsca, w którym przebiegała trasa linii kolejowej, obecnie przekształcona na park, miejsce spotkań, kolejny przykład połączenia historii z nowoczesnością w niewymuszony, klimatyczny sposób.

10. PODRÓŻ na Long Island. Tylko częściowo należąca do Nowego Jorku wyspa, otoczona wodami Oceanu Atlantyckiego to trochę inna bajka. Polecam odpuścić sobie Hamptons i udać się od razu do Montauk. Po nowojorskim oszołomieniu z pewnością potrzebne nam będzie trochę spokoju, który tu powinniśmy odnaleźć.

+STREFA ZERO. Nie jest tajemnicą, że Nowy Jork się zmienił. Od 2001 nic już nie było takie samo. 9/11 Memorial Muzeum. Tu trzeba być, ale zrozumieć się nie da.

czytaj całość Skomentuj
Jon Krakauer, "Missoula..." 4

Książka Jona Krakauera: "Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim" szokuje pod paroma względami. Nie tylko dotyczy traumatycznego przeżycia jakim jest gwałt, ale też obala stereotypy z nim związane i stawia na celowniku działanie Departamentu Sprawiedliwości. I choć opisywane tutaj zjawisko dotyczy amerykańskiej społeczności, możemy śmiało odnieść ją do polskich realiów. Krakauer opisuje kilka przypadków ofiar gwałtów, które zdecydowały się (lub nie) walczyć o swoją godność i zgłosić sprawę odpowiednim władzom. Rażące są przypadki, w których odpowiednie organy bagatelizowały, zniechęcały, potępiały ofiary i stawały po stronie sprawców. Sprawców-którzy w znacznej większości nie były osobami przypadkowymi, a wręcz często były bliskimi ofiar. Kawał wnikliwego studium przypadku. Książka śmiało mogłaby być cytowana w szkołach, podczas lekcji o wychowaniu seksualnym. Bo przecież także o edukację tu chodzi. Polecam do lektury i własnych przemyśleń. Jola

czytaj całość Skomentuj
Polska/ Pomysł na weekend: Uniejów, Osadnik Gajówka 6

Jestem z tych osób, które nie potrafią usiedzieć długo na miejscu. Zwłaszcza w weekendy. Wtedy od rana włącza mi się "szwędacz", który nie milknie dopóty nie siedzę już w aucie gotowa do drogi. Dzięki temu wpadłam na pomysł jednodniowej wycieczki do Uniejowa, bo na dworze gorąco tak, że usiedzieć nie można, a w Uniejowie na termach nas przecież jeszcze nie było:) Ale muszę przyznać, że Uniejów to przy okazji. Głównym celem weekendowego wypadu miała być wizyta nad jeziorem, a w zasadzie nad zbiornikiem Gajówka, na którego zdjęcia natknęłam się przeglądając Instagramowe konta. Kiedy zobaczyłam, że lokalizacja tego cuda jest całkiem niedaleko, w tym samym województwie, a 15 km dalej znajdują się termy i zamek w Uniejowie- decyzja była podjęta. Jadąc od strony Poznania dotarliśmy na miejsce po niecałych 2 godzinach. Korzystając z map Google czy nawigacji nie da się nie trafić, tym bardziej, że na prowizorycznym parkingu stało już trochę chętnych. Krótki spacerek i gotowe. Widok faktycznie nieczęsty i zapierający dech. Woda w jeziorze lazurowa, jedyny minus- nie wolno się w niej kąpać. Wszystko za sprawą węglanu wapnia i mocno zasadowego PH. No ale coś za coś:) Niestety nie dotarliśmy na punkt widokowy, który podobno znajduje się po północnej stronie, ale może jeszcze kiedyś wrócimy? Od jeziorka to już tylko 15 km do Uniejowa. Dlatego też polecamy udać się do zamku na obiadek do restauracji Herbowej, a potem na termy. Mając porównanie z termami poznańskimi, a także tarnowskimi w woj. wielkopolskim muszę przyznać, że w sezonie letnim Uniejów wygrywa. Choć może sam obiekt wymaga lekkiej renowacji, to ilość zewnętrznych atrakcji dla dzieci (0-7 lat zwłaszcza) oraz czystość wody (przy takiej liczbie osób to jest coś) i duży basen solankowo-uzdrowiskowy to duże atuty tego miejsca. Kolejka do miejsca jak wiadomo duża, ale warto wiedzieć, że z boku obiektu znajduje się druga kasa, otwierana przy dużej liczbie odwiedzających. Nam otrzymanie pasków do szatni zajęło jakieś 30 min. Ale w Poznaniu kolejki bywają podobne. Także tak czy siak-polecamy! Relaks się udał. Weekend na piątkę z plusem!

czytaj całość Skomentuj
Słowenia Top 10 Największe atrakcje turystyczne Słowenii 10

Słowenia nigdy nie była na mojej liście „koniecznie trzeba zobaczyć”. Jednak w tym roku z racji rezygnacji ze spędzania wakacji nad polskim morzem (kosmiczne ceny, niestabilność pogody- o mamo, czy to koniec lata, którego nie było?) szukałam jakiejś alternatywy. Co roku jeździmy na wakacje na objazdówkę, ale tym razem było dużo warunków. Gdzie dojadę samochodem? Który kraj nie jest za daleko i moja trzylatka zniesie łagodnie podróż? Dostęp do morza i gór jednocześnie? Zielono i soczyście? Duże prawdopodobieństwo słonecznej pogody? Niewielki kraj, gdzie odległości nie są zbyt duże? Słowenia spełniła wszystkie wymagania i dołożyła jeszcze sporo od siebie. Absolutnie nie można tego kraju traktować jako tranzytu np. do Chorwacji. Zasługuje na rozsmakowanie się i pobyt na dłużej. My tam na pewno wrócimy!

Wpisów o Słowenii będzie z mojej strony kilka, ale najpierw skupię się na telegraficznym skrócie, atrakcjach, które musicie zobaczyć. Absolutne top 10 Słowenii:

1. Jezioro Bohinj i okolice. Musisz tam pojechać z kilku względów: aby wjechać kolejką linową Vogel, wykapać się w zimnym, ale osadzonym w bajkowej scenerii jeziorze Bohinj na jednej z dzikich plaż, wybrać się na spacer szlakiem prowadzącym do wodospadu Savica.

2. Jezioro Bled i okolice. Bled jest u mnie na drugim miejscu tylko dlatego, że jest w nim więcej turystów i wszystko jest, aż zbyt piękne. Aż brakuje tej rysy i dzikości, ale to jest chyba zwykłe czepialstwo😊Bled ma wszystko czego dusza zapragnie, dla jednych zabytki (kościół Wniebowzięcia NMP na wyspie Blejski Otok oraz zamek na wzgórzu), dla innych panoramy, piękną plażę i moc atrakcji dla lubiących spędzać czas aktywnie. Komu znudzi się (naprawdę trzeba się postarać, nam się nie udało) widok na jezioro, może atrakcji poszukać 4 km dalej w wąwozie Vintgar.

3. Turystyczna trasa Kobaridu. Absolutna rewelacja. Trochę niewymagającego trekkingu i w zamian na tacy dostaje się: piękne widoki na góry, górską rzekę Soczę o turkusowym wręcz odcieniu, możliwość stąpania po wiszącym moście oraz moście Napoleona, a także widok na imponujący wodospad Kozjak, do którego dojście przysparza trochę emocji😊

4. Miasteczko nadmorskie Piran. Kto był wcześniej w Chorwacji dostrzega podobieństwo między Piranem a Dubrovnikiem. Kręte wąskie uliczki, Kościół Św. Jerzego, mury miejskie, urokliwy cypel i możliwość nurkowania w krystalicznej wodzie.

5. Jaskinie. Ze względu na brak czasu wybraliśmy ostatecznie zwiedzanie jaskini Postojnej, ale słyszeliśmy od Słowenów, że obie po równo są warte zobaczenia. Oprócz tego jest jeszcze jaskinia wodna Słowenii- Planinska oraz Vilenica czy Krizna.

6. Predjamski Grad. Najciekawiej położony zamek Słowenii, z jaskini Postojnej kursują do niego w sezonie bezpłatne autobusy. W kolejnych wpisach, będzie o nim więcej.

7. Lublana. I znowu zasłyszane porównanie od właściciela naszego hotelu w Bledzie. „Lublana to mała Praga, ale bardzo, bardzo zielona”. Jest w tym trochę racji, aczkolwiek ja jestem zdania, że każde miasto ma swój indywidualny klimat i charakter i takie też odczucie mam z Lublany. Oprócz urokliwego położenia nad rzeką Lublanicą miasto faktycznie, aż prosi się by przechadzać się po zielonych skwerkach i zacienionych uliczkach Starego Miasta.

8. Mosty: Solkan i Crni Kal Jestem autentyczną fanką mostów, dlatego nie odpuściłam tych dwóch, zupełnie odmiennych. Moje serce podbił zwłaszcza 85m, kamienny most kolejowy Solkan.

9. Bovec i sporty ekstremalne Ze względu na obecność wyżej wspomnianej trzylatki odpuściliśmy sobie sporty ekstremalne w Słowenii. Ale Bovec to prawdziwy raj dla amatorów raftingów, spływów kajakowych czy canyoningu. Obiecaliśmy sobie z mężem, że na 15 -20 rocznicę ślubu tu wrócimy i empirycznie sprawdzimy powyższe atrakcje.

10. Przełęcz Vrsic Wjazd samochodem na przełęcz Vrsic (1611 m n.p.m) poprzez górną część doliny Soczy – Trentę dostarcza niezapomnianych przeżyć.

czytaj całość Skomentuj
Co polecacie do czytania? 17

Witam, siedzę właśnie i myślę co tutaj przeczytać więc stwierdziłam, że napiszę na forum. Co teraz czytacie? Co polecacie? Co jest na topie? Po co warto sięgnąć, a co sobie odpuścić? Ulubiona książka podróżnicza? Szukam inspiracji i dobrej lektury, dziękuję z góry za odpowiedzi! Pozdrawiam, Gosia

czytaj całość Skomentuj
Kolorowe Zalipie, Małopolska ( z cyklu: "trzeba zobaczyć") 9

Znane większości jako „kolorowa wieś” Zalipie zawdzięcza swoją sławę Felicji Curyłowej (1903-1974)- artystce malarce, działaczce społecznej, politycznej i artystycznej. Dzięki stworzonej przez siebie wizji lokalnej twórczości Felicja przyczyniła się do szerokiej promocji spółdzielni przemysłu ludowego interesując tym ludzi nie tylko z Polski, ale i zza granicy. Tworzenie kolorowych wzorów na tkaninach, porcelanach oraz ścianach domostw było wizytówką stowarzyszenia założonego przez malarkę oraz inspiracją dla kolejnych projektów. Fascynacja i kontynuacja tradycji trwa w Zalipiu do dzisiaj, do maleńkiej wsi pod Tarnowem w Małopolsce przyjeżdżają ludzie z całego świata, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej w Zagrodzie. Na turystów W Zalipiu czekają m.in.: Zagroda Felicji Curyłowej, na którą składa się dom, obora, stodoła oraz malowana chata z klepiskiem, po drugiej części wsi można oglądać pozostałe „kolorowe” budowle, chaty, a także słynny Dom Malarek w Zalipiu. Obie części dzieli od siebie pewna odległość. Na mnie, oprócz przepięknych malarskich zdobień na domostwach największe wrażenie zrobiła izba w domu Felicji, którą zwiedzić oczywiście polecam. Trzeba przyznać, że klimat i folklor Zalipia nie bez powodu przyczynił się do jego nominacji w konkursie National Geographic: „7 nowych cudów Polski”. To jest coś, czym bezsprzecznie można się chwalić.

czytaj całość Skomentuj
Cinque Terre- czyli perła północno-zachodnich Włoch! 9

Cześć! Jeśli szukacie niezapomnianych przeżyć, pięknych, zapierających dech widoków, romantycznego klimatu, lubicie morze ale i góry, dysponujecie kilkoma euro na wakacje (😉) i macie słabość do Italii to polecam Wam z całego serca wybrzeże CINQUE TERRE. Choć rezerwacje w kwaterach trzeba robić z dużym wyprzedzeniem, a ceny w restauracjach mogą przyprawić o ból głow, to przy odrobinie sprytu i dobrej organizacji można spokojnie sobie na takie wakacje pozwolić😊 Czym właściwie jest CINQUE TERRE? To Park Narodowy usytuowany na zachodnim wybrzeżu Włoch, obejmujący pięć urokliwie położonych miasteczek: Monterosso, Vernazza, Corniglia, Manarola, Riomaggiore. Choć farba z kolorowych budynków powoli się ściera i kruszy to i tak warto tu przyjechać. Warto też wspomnieć, że dostęp do tego uroczego przybytku długo nie był możliwy, gdyż kiedyś miasteczka odcięte były od świata. Wszystko zmieniła budowa kolei w XIX wieku. Znajdziecie tutaj trasy spacerowe łączące miejscowości np. Monterosso i Vernazzę, a do wszystkich miejscowości można dotrzeć pociągiem. Punktów widokowych nie brakuje, a noc w jednej z kwater przy szumie morza należy do niezapomnianych. Mnie osobiście najbardziej urzekła Vernazza, pomimo, iż miasteczko zostało silnie zniszczone podczas lawiny błotnej i turystów w nim nie brakuje. Za to widok z trasy na miasteczko Riomaggiore na długo pozostanie w mojej pamięci. Polecam serdecznie! I podrzucam stronkę, gdzie możecie zdobyć wiele praktycznych informacji: http://www.cinqueterre.it/en A no i pomimo faktu, że dojazd samochodem bywa możliwy (ja skorzystałam z tej opcji), to parking np, przy Vernazzie to maleńka przestrzeń i trzeba mieć naprawdę farta, by zaparkować! Dlatego najlepiej chyba w miejscowości La Spezia zostawić samochód i do Riomaggiore dotrzeć pociągiem i do pozostałych miasteczek również. Enjoy your trip!

czytaj całość Skomentuj
2 tygodnie w Rumunii ♥ 10

Jesteśmy po dwutygodniowym wypadzie objazdowym po Rumunii. Jeszcze nie otrząsnęliśmy się z wrażeń i emocji a już trzeba było wskoczyć do pędzącego pociągu jakim jest życie:) A miało tak nie być! Bo to właśnie Rumunia uczy, by wysiąść, zatrzymać się, poobserwować, pogadać…Więc dziś siadam do przeglądania zdjęć i wspominania! Dwa tygodnie na Rumunię to stanowczo za mało. Spodziewaliśmy się tego. Większość podróżniczych mędrców radziła, by rozłożyć ją na kilka lat i smakować po kawałku twierdząc, że lepiej poznać jedną krainę dogłębnie niż kilka „po łebkach”. Może to i prawda, ale… świat jest taki kolorowy i piękny. Nie sposób zagościć w jednym miejscu na dłużej. Zamierzam przyjrzeć się każdemu miejscu z osobna, rozłożyć Rumunię na czynniki pierwsze, w kolejnych wpisach, ale póki co przedstawiam zestaw atrakcji, które mnie urzekły:

1. Przejazd Transalpiną i Szosą Transfogarską przy zmiennej pogodzie (wiadomo pogody się nie wybiera, ale mieliśmy to szczęście by zobaczyć obie trasy w różnej odsłonie, Transalpinę skąpaną w słońcu i Szosę najpierw zasnutą mgiełką i lekkimi chmurkami, potem nawet zalaną deszczem. Cudo! A na Szosie spotkaliśmy wielu kompanów: owieczki, krówki, osiołki, konie oraz… 2 niedźwiadki! How lucky we were!

2. Ach Dunaj! Naprawdę robi wrażenie. Nam było dane zobaczyć mitycznego Decebala oraz majestatyczne Żelazne wrota.

3. Zamki! Widzieliśmy trzy: prawdziwą twierdzę literackiego pierwowzoru Drakuli- Poienari, podszywający się pod zamek Drakuli -Bran oraz królewski zamek Peles. Zdecydowanie polecamy obejrzeć wszystkie trzy! Dlaczego? By zobaczyć różnicę:) Nam najbardziej przypadły do gustu pozostałości twierdzy Poienari.

4. Góry! Są wszędzie. Tak naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć przejazdy, gdzie w oddali brak majaczących w oddali gór, a droga jest prosta jak drut. Większość przejazdu przez kraj odbywała się po serpentynkach:) Parang, Fogarskie, Bucegi i Rodniańskie- must see!

5. Morze Czarne wskoczyło na listę moich ulubionych „kąpielisk”. Piaseczek mięciutki, a woda coś pomiędzy Bałtykiem, a Morzem Śródziemnym. Cudowna! Turystów natomiast nie brakuje. I tu warto poszukać ustronnych plaż lub wybrać nocleg pomiędzy popularnymi kurortami, tak właśnie zrobiliśmy MY.

6. Wulkany błotne Noroiosi. Świetna atrakcja zwłaszcza dla kogoś kto planował w tym roku wypad do Islandii i z różnych przyczyn musiał ten wypad przełożyć. To taka mini Islandia w Rumunii;)

7. Malowane klasztory na Bukowinie. Perełeczki znajdujące się na liście UNESCO. Naprawdę warto zobaczyć. Nas najbardziej urzekły dwa: monastyr w Suczewicy oraz Mołdawica.

8. Niecodzienny cmentarz w Sapancie. Absolutnie nie oburzam się, że zrobiono z niego atrakcję turystyczną i że płaci się za wstęp. Dużo tutaj dystansu i humoru, którego nam Polakom, by się w tej kwestii przydało. A takim nagrobkiem sama bym nie pogardziła!

9. Jeziora: Rosu, Trei Ape, Balea, Bolboci i Siriu. Najprzyjemniejszy spacer odbyliśmy przy jeziorze Rosu, które mieniło się kolorami, a w tle odznaczała się pionowa skała Suhardul Mare.

10. Miasta. Choć zarzuca się im wiele, to klimatu nie brakuje. Ja pokochałam turystyczny Braszów i mimo wszystko Bukareszt. Dlaczego „mimo wszystko”? O tym innym razem!

Dużo tu ochów i achów, bo na krytykę i obiektywizm jeszcze przyjdzie czas, gdy emocje opadną:)

czytaj całość Skomentuj
img
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości zawierających informacje handlowe o wyprzedażach, promocjach oraz innych akcjach specjalnych serwisu TRIPTELNIK.PL na podany przeze mnie adres e-mail.
Zapisz się do newslettera, a otrzymasz rabat na zakupy, oraz informacje o nowościach i promocjach
Wszystkie prawa zastrzeżone dla Triptelnik.pl Projekt i realizacja: Maxsote.pl 2015
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl